Z czego składa się wynagrodzenie za wynik
Kancelarie łączą zwykle dwa elementy: opłatę stałą na start, która pokrywa pracę przy analizie i pozwie, oraz część zależną od wyniku. Część zależna jest procentem od określonej w umowie podstawy. Najczęstsze podstawy to kwota zasądzona, kwota faktycznie wypłacona przez bank albo wartość umorzonego zadłużenia. To, którą wybierzesz, ma duże znaczenie przy sankcji kredytu darmowego, bo korzyść klienta może polegać na tym, że przestaje płacić odsetki, a nie na przelewie od banku. Umowa powinna to nazwać wprost, żeby nie było sporu z klientem po wyroku.
Od czego zacząć liczenie stawki
Zanim ustalisz procent, policz, ile sprawa kosztuje Ciebie. Weź pod uwagę godziny na analizę dokumentów, przygotowanie pisma przedsądowego, pozew, rozprawy i ewentualną apelację. Dodaj opłatę sądową, jeśli kancelaria ją wykłada. Potem oszacuj wartość roszczenia z umowy klienta. Sposób tego rachunku opisuje wpis wycena sprawy o sankcję kredytu darmowego w kancelarii. Bez tej liczby stawka jest zgadywaniem: za niska zjada marżę przy sprawach długich, za wysoka odstrasza klienta, który porówna ofertę z inną kancelarią.
Jak uwzględnić ryzyko przegranej
Ryzyko to nie ogólne wrażenie, tylko lista konkretnych punktów w dokumentach. Sprawdź, czy umowa została zawarta w okresie objętym przepisami, czy są braki w dokumentach, które klient musi jeszcze dostarczyć, i czy roszczenie nie jest zagrożone przedawnieniem (zob. przedawnienie roszczeń z kredytu frankowego). Sprawy z mocnymi uchybieniami i kompletem papierów mogą mieć niższy procent przy wyższym prawdopodobieństwie wygranej, a sprawy graniczne wymagają wyższej opłaty startowej. Dopasowanie stawki do ryzyka lepiej tłumaczy się klientowi niż jedna stała cena dla wszystkich.
Co klient chce wiedzieć przed podpisaniem
Klient porównuje oferty i najczęściej pyta o trzy rzeczy: ile zapłaci, jeśli sprawa się nie uda, od jakiej kwoty liczony jest procent i czy są koszty dodatkowe. Odpowiedzi, które da się poprzeć wyliczeniem, budują zaufanie. Klient szukający kancelarii zaczyna często od katalogu, na przykład katalogu adwokatów i radców prawnych, więc warto, by Twoja oferta wyróżniała się jasnym opisem rozliczenia. Pokazanie mu wyliczenia, z którego wynika kwota sprawy, skraca rozmowę o stawce.
Jedno wyliczenie do rozmowy o stawce
Przeliczenia robią wyliczenie z wgranej umowy i harmonogramu: sumę odsetek, prowizji i składek, saldo w wariancie bez kosztów kredytu oraz wartość przedmiotu sporu. Zamiast przepisywać raty do arkusza, dostajesz liczby, na których oparte jest success fee. Dla spraw bankowych mamy osobne opisy, na przykład sankcja kredytu darmowego w Pekao czy w Credit Agricole. Ocenę, które sprawy przyjąć, opisuje wpis o kwalifikacji spraw kredytowych w kancelarii, a plany dla zespołów prawnych znajdziesz w cenniku.
Najczęstsze pytania o success fee
Czy success fee zastępuje opłatę stałą? Nie musi, wiele kancelarii łączy oba elementy. Od czego liczyć procent? Od podstawy wskazanej w umowie, na przykład kwoty zasądzonej lub korzyści klienta. Czy wynik wyliczenia jest gwarantowany? Nie, to szacunek, a ocenę prawną wydaje prawnik prowadzący sprawę. Czy umowę trzeba zbadać pod kątem zasad etyki zawodowej? Tak, kancelaria odpowiada za zgodność umowy o wynagrodzenie z przepisami swojego zawodu.